Dyrektor ds. inwestycji w Ernst & Young uważa, że ustawa jest jak najbardziej wymagana. Sam dokument nie rozwiązuje kwestii braku ustawy, która regulowałaby reguły wsparcia dla dużych inwestorów. Wpłynie jednak na korzystne relacje ze światem biznesu i potwierdzeniem, że sprawa lokowania inwestycji w Polsce jest warta rozważenia.

Okazuje się, że już teraz zachodnie koncerny wymieniają nasz kraj na pierwszym miejscu preferowanych lokalizacji inwestycyjnych. W świetle tegorocznego raportu Ernst & Young o atrakcyjności inwestycyjnej znajdujemy się na siódmej pozycji pod względem zrealizowanych projektów inwestycyjnych w 2007 roku.

Wspieranie zagranicznych inwestorów z państwowego budżetu stało się ostatecznie dobrym interesem dla naszego kraju. 35 programów wieloletnich które są realizowane od roku 2005 przewiduje zainwestowanie w Polsce ponad 11 mld zł, a także utworzenie około 35 tysięcy miejsc pracy. W roku 2012 powinno przynieść to do budżetu wpływy z podatków: PIT, CIT i VAT o sumie wahającej się w okolicach 15 mld zł, natomiast do budżetów jednostek samorządu terytorialnego ok. 2,5 miliarda złotych – podaje „Gazeta Prawna”.