W bieżącym naborze pierwszy raz może zdarzyć się, że kandydatów będzie więcej niż przewidzianych dla nich miejsc. W 2010 r. rząd zaplanował mianowania dla 1000 osób.

Tegoroczny egzamin został uproszczony. Zrezygnowano m.in. ze sprawdzianu zdolności przywódczych. Pozostały testy wiedzy ogólnej oraz moduł sprawdzający predyspozycje psychologiczne. Zmieniły się także wymogi znajomości języków obcych. Do udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym dopuszczono także osoby posługujące się m.in. językiem arabskim, chińskim oraz ukraińskim.

W zeszłym roku kontrowersje wzbudziła nagła zmiana terminu mianowania, która została przesunięta z października na grudzień. W tym roku, jak wszystko wskazuje, termin grudniowy zostanie już zachowany.