Prawo samorządowe jest pełne absurdów, twierdzą przedstawiciele organizacji samorządowych.

– Bublem prawnym jest przepis stanowiący, że przewodniczący rady miasta (gminy) pełni wobec wójta, burmistrza czy prezydenta określone funkcje z zakresu prawa pracy, w tym podpisuje m.in. burmistrzowi delegacje służbowe. Dlaczego burmistrz wybrany w bezpośrednich wyborach sam nie może decydować, gdzie wyjechać służbowo? – mówi Ryszard Grobelny, prezydent Poznania.

Problemy rodzą też przepisy związane z zatrudnianiem nowych urzędników.

– Absurdem jest konieczność publikacji listy kandydatów w internecie. Powoduje to, że aktualny pracodawca dowiaduje się, że jego pracownik stara się o nową pracę. Nie jest to komfortowa sytuacja zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy – podkreśla Andrzej Porawski.

Prawo zamówień publicznych zezwala na zawieranie umów na okres do czterech lat, podczas gdy ustawa o finansach publicznych zezwala na zawieranie umów jedynie w ramach jednego roku budżetowego.

– By zawrzeć umowę na okres dłuższy niż rok, potrzebna jest zgoda organu nadzorującego wraz ze wskazaniem źródła finansowania zobowiązania. Mimo to co roku należy ogłaszać przetargi na usługi telekomunikacyjne, sprzątanie czy odśnieżanie, a także dostawy materiałów biurowych i prasę – mówi Dariusz Jagiełło, specjalista ds. zamówień publicznych w Mazowieckim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Warszawie.