Tak wynika z projektu nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego, jednego z najważniejszych aktów prawnych dla urzędników, a także petentów, o którym czytamy w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej. Projekt powstał w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Są w nim zmiany, które mają ułatwić prowadzenie spraw oraz je przyspieszyć.

Ewoluuje jedna z podstaw postępowania administracyjnego zawarta w art. 7 k.p.a., czyli zasada legalizmu i prawdy obiektywnej. Chodzi o to, aby większą aktywność wykazywały strony postępowania. Teraz to urzędnicy dbają, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości i poszukać dodatkowych dowodów, co jak podkreśla Rzeczpospolita nie jest łatwe, zwłaszcza gdy w postępowaniu uczestniczy kilka stron o przeciwstawnych interesach.

Jak pisze Rzeczpospolita zmieni się też art. 138. Ma on zastopować urzędniczy ping-pong, czyli wielokrotne krążenie sprawy pomiędzy instancjami bez jej ostatecznego załatwienia zgodnego z prawem. Często sprawa uchylona w wyższej instancji jest załatwiana ponownie w ten sam sposób. Po nowelizacji nie będzie to już możliwe.

MSWiA planuje również zmianę art. 239 k.p.a. Będzie on przewidywał, co się stanie, gdy skargę po jej rozpatrzeniu urzędnicy uznają za bezzasadną. Jeśli potem petent ją ponowi, ale bez wskazania nowych okoliczności, to nie dostanie odpowiedzi na piśmie. Urzędnicy jedynie sporządzą odpowiednią adnotację i dołączą ją do akt sprawy.