Proponowane przepisy zakładają, że remonty tych odcinków dróg nie będą już leżały w gestii prezydentów. Ich zarządcą, w myśl projektu, ma zostać Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Pomysł ten jednak nie wszystkim się podoba.

– Miasto cały czas korzysta z tych dróg krajowych, które znajdują się w jego granicach. Jeżdżą po nich autobusy, tramwaje. Dlatego też wszystkimi ulicami na takim obszarze musi zarządzać miasto – mówi prof. Michał Kulesza, specjalista prawa administracyjnego z Uniwersytetu Warszawskiego. Podkreśla, że obecne rozwiązanie jest dobre.

Okazuje się jednak, że część miast nie ma pieniędzy na remonty dróg krajowych na swoim terenie. Na przykład Włocławek musi wyremontować 14 km przebiegającej przez miasto drogi krajowej nr 1. Koszty z tym związane szacowane są na około 260 mln zł, przy rocznym budżecie miasta wynoszącym około 400 mln zł.