Jak pisze Rzeczpospolita zwolnieni przy okazji zmian mogą i często z powodzeniem walczą później przed sądem o uznanie przyczyny zwolnienia za pozorną, albo że typując ich na kandydata do zwolnienia urząd zastosował dyskryminujące kryteria. Po tym, jak Trybunał Konstytucyjny uznał, że bezprawnie zwolniony pracownik może domagać się pełnego odszkodowania od firmy, pracodawcy dwa razy zastanowią się, zanim zadecydują o zwolnieniach w firmie. O tym także powinien pamiętać rząd, planując zwolnienia w administracji. Teraz bowiem sąd może przyznać takiej osobie nie tylko trzykrotność jej ostatniego wynagrodzenia, jak było do tej pory, ale i kosztów, jakie poniósł zwolniony, szukając nowej pracy, czy utraconych dochodów, gdy nie udało mu się jej znaleźć.

Reorganizacja, a nawet likwidacja urzędu nie daje podstaw do zwolnienia urzędnika mianowanego. Musi on zostać przeniesiony na inne stanowisko. Nowa, obowiązująca od 24 marca 2009 r. ustawa o służbie cywilnej daje jednak możliwość zwolnienia nawet mianowanych, choć potrzeba na to czasu. Zwolnienia w administracji nie powinny dotknąć tylko tych pracowników i urzędników, którzy są chronieni na zasadach ogólnych. Czyli kobiet w ciąży, osób w wieku przedemerytalnym, osób na zwolnieniu lekarskim czy związkowców.