Gród Kraka postawił na turystów, których liczba wciąż rośnie. A miały ich przyciągnąć m.in. takie slogany reklamowe, jak “Kraków. Dowolny kierunek zwiedzania” czy “W Krakowie nie ma czasu na sen”.

- Reklamowaliśmy miasto na nośnikach zewnętrznych, w radiu, Internecie, prasie i telewizji. Wszystkie te przekazy współdziałały ze sobą – podkreśla Renata Woyciechowska z Biura Promocji i Marketingu Krakowa.

Wrocław to z kolei dobry wzór do naśladowania dla tych miast, które chcą przyciągnąć do siebie inwestorów. Ta metropolia z sukcesem promuje nie tylko siebie, ale i cały region.

Dobrą formą promocji samorządu jest reklama wydarzeń w mieście, takich jak np. festiwale czy koncerty. Efektywną promocją mogą być także starania samorządu o organizację dużych imprez międzynarodowych (np. w Warszawie odbyły się wybory Miss Świata, a Wrocław walczy o Expo w 2012 r.).

Eksperci podkreślają jednak, że samorządowcy nie zawsze potrafią jasno określić adresata promocji. Podejmowane działania nie mają odzwierciedlenia w badaniach i sondażach.

Jak podaje dziennik wydatki na marketing terytorialny rosną. Dziś duże miasta na promocję przeznaczają od kilkudziesięciu tysięcy do nawet kilku milionów złotych rocznie. Jest ona także coraz bardziej zróżnicowana. Nie ogranicza się, jak kiedyś, wyłącznie do broszur informacyjnych.