Do Brukseli po raz pierwszy przyjechało wczoraj razem troje ministrów, od których zależy efektywność wydawania miliardów euro z unijnych funduszy. Grażyna Gęsicka, odpowiedzialna za rozwój regionalny, Jan Szyszko – ochronę środowiska i Jerzy Polaczek – infrastrukturę. W tym towarzystwie najważniejszy był Szyszko, bo to od jego wysiłków zależy, czy Bruksela odblokuje pieniądze na drogi w Polsce. Rząd musi bowiem stworzyć sieć obszarów chronionych Natura 2000. Dopóki go nie ma, to nie można budować dróg na obszarach zgłaszanych przez ekologów jako zagrożone.

Wysłaliśmy w teren 16 tysięcy osób. Inwentaryzują wszystkie gatunki na wyszczególnionych obszarach – mówił Szyszko. Już wyznaczono 38 obszarów, gdzie chronione są gatunki ptasie. Jak KE je uzna, uwolni unijne fundusze na budowę drogi S22 z Elbląga do Grzechotek.

Opóźnienia w tworzeniu sieci Natura 2000 ministrowie zrzucali na poprzedników. – Poprzednie rządy nie rozpoczęły nawet inwentaryzacji obszarów – twierdzi minister Szyszko.