31,51% użytkowników serwisu publiczni.pl odpowiedziało, że urząd w którym pracują wykorzystuje środki unijne „bardzo dobrze”, a 19,28% – „przeciętnie”. Aż 30,14% internautów wykorzystanie środków określiła jako „słabe”, a odpowiedzi „w ogóle nie wykorzystuje” udzieliło 19,08% ankietowanych.

Gminy najlepiej
Pracownicy urzędów miast i gmin najczęściej udzielali odpowiedzi, że urząd wykorzystuje dotacje unijne „bardzo dobrze”. Ponad połowa z nich pochodzi z województw mazowieckiego i dolnośląskiego.

Na wschodzie bez zmian
Najgorzej wypadły w ocenach ankietowanych starostwa oraz urzędy marszałkowskie – osoby tam pracujące deklarowały, że środki unijne są wykorzystywane „słabo” lub nie wykorzystuje się ich wcale”. Przeważająca liczba z udzielających negatywnych odpowiedzi reprezentuje województwa kujawsko-pomorskie oraz podlaskie.

Celem sondażu było przede wszystkim sprawdzenie postrzegania przez urzędników działań macierzystego urzędu w zakresie wykorzystania środków unijnych, a nie sprawdzenie stanu faktycznego. Wynik: prawie połowa urzędników uważa że ich jednostki nie radzą sobie dobrze ze środkami unijnymi.

Sondaż przeprowadzono w dniach 17.08-10.09 br., oddano w nim 486 głosów.

Komentarz:
Paweł Florczak, Akademia Innowacji : Trudno stwierdzić czy urzędnicy z powiatów i województw mieli na myśli to, jak ich urząd wykorzystuje środki czy to, jak przyczynia się do ich wykorzystania w regionie. Urzędy Marszałkowskie i powiatowe jako takie, nie miały zbyt wiele do wykorzystywania w poprzedni perspektywie finansowania – były raczej „przekaźnikiem”. Jeśli wykorzystywały środki, to przede wszystkim związane z PO Pomoc Techniczna.

Nie dziwi mnie wynik dla samorządów ze ściany wschodniej – moim zdaniem samorządy są tam o wiele słabsze niż w innych częściach Polski, a aktywność i świadomość co do możliwości korzystania z unijnych środków jest stosunkowo niska. Istotne jest to, że samorządy ze ściany wschodniej dysponują niewielkimi budżetami. Przy niskich budżetach wygenerowanie nawet 15% wkładu własnego do projektu jest bardzo trudne.

Na drugim biegunie mamy woj. dolnośląskie z Wrocławiem, który można uznać za klejnot wśród samorządów. Sytuacja w województwie mazowieckim nie jest moim zdaniem aż tak „różowa”. Warszawa to miasto o ogromnym budżecie, które podbija w górę statystyki. Stolicy łatwo tworzyć projekty i wnosić udział własny. Są jednak w stołecznym województwie gminy, w których nie dzieje się zupełnie nic. Aktywność samorządowców w obecnej perspektywie finansowania poznamy gdy będzie można analizować efekty Regionalnych Programów Operacyjnych.