Z elektronicznych metod udzielania zamówień na Polskiej Platformie Przetargowej korzysta kilkadziesiąt urzędów, w tym Centralne Biuro Antykorupcyjne, Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Sprawiedliwości, Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi. Elektronicznymi przetargami są też bardzo zainteresowane samorządy – pisze dziennik.

Niestety, często same przepisy uniemożliwiają urzędnikom udzielanie zamówień za pomocą licytacji elektronicznej lub aukcji elektronicznej. Aukcję elektroniczną można stosować tylko gdy w jej toku złożono minimum trzy oferty niepodlegające odrzuceniu. Dlatego, jeśli są np. dwie oferty, zamawiający musi zrezygnować z tego sposobu udzielenia zamówienia.

Ograniczenia wprowadzono także w odniesieniu do licytacji elektronicznej. Aby ją zastosować, przedmiotem zamówienia muszą być dostawy lub usługi o charakterze powszechnie dostępnym i ustalonych standardach jakościowych. Bardzo ważne jest to, że licytacje można stosować, jeśli wartość zamówienia jest mniejsza niż np. 137 tys. euro lub 211 tys. (odpowiednio dla zamawiających z sektora finansów publicznych euro i dla pozostałych zamawiających).

Elektroniczne przetargi przynoszą same korzyści, więc polski ustawodawca powinien raczej zachęcać zamawiających do stosowania elektronicznych procedur, niż wprowadzać ograniczenia formalne – czytamy w „Gazecie Prawnej”.

– Zalety elektronicznego sposobu prowadzenia procedur przetargowych są niezaprzeczalne. Najbardziej wymierny charakter mają korzyści ekonomiczne. Przetargi elektroniczne poprzez zwiększenie rywalizacji i aktywności wykonawców pozwalają na osiągnięcie znacznej redukcji cen ofert – uważa Katarzyna Kruk-Choniawko kierownik działu zamówień publicznych w Pozserwis – gospodarstwo pomocnicze Urzędu Miasta Poznania.