Dziennik tłumaczy, że te środki mogłyby zacząć spływać do nas od stycznia. Tak się jednak nie stanie, głównie za sprawą Warszawy i Brukseli. W najbliższym czasie rząd ma przyjąć programy, które będą wdrażane na poziomie krajowym. „Gazeta Prawna” pisze, że gorzej jest z regionalnymi programami operacyjnymi. Wyjaśnia, że nie wszystkie zostały zatwierdzone i można spodziewać się wprowadzania poprawek przez nowe władze samorządowe. Te bowiem wiele obiecały wyborcom podczas kampanii.

Samorządowcy dodają, że póki nie ma ustawy o zasadach prowadzenia polityki regionalnej, nie mają formalnej podstawy do prac. A gdy wreszcie programy trafią do Brukseli, ich zatwierdzanie przez Komisję Eurpejską potrwa od czterech do siedmiu miesięcy. To oznacza, że pierwsze konkursy na dotacje dla przedsiębiorców będą rozpisane dopiero w trzecim kwartale 2007 roku, a nawet później.