Ustawodawca – wbrew pierwotnie deklarowanym zamierzeniom – zrezygnował w znowelizowanym Prawie zamówień publicznych z wprowadzenia do polskiego porządku prawnego instytucji podmiotu wewnętrznego. Gdyby ta instytucja została wprowadzona oznaczałoby to zwolnienie jednostek samorządu terytorialnego z obowiązku stosowania procedur i przepisów Prawa zamówień publicznych w przypadku zawierania umowy o świadczenie usług użyteczności publicznej ze swoimi spółkami zależnymi.

Znana prawu wspólnotowemu instytucja podmiotu wewnętrznego nie została jak dotąd uregulowana we wspólnych aktach prawnych. Koncepcja podmiotu wewnętrznego funkcjonuje bowiem tylko jako wynik wykładni prawa wspólnotowego dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich.

Najistotniejszym z orzeczeń, które formułują instytucje podmiotu wewnętrznego pozostaje dotychczas wyrok w sprawie C-107/98, Teckal. Tu ETS stwierdza, że organ administracji występujący w charakterze zamawiającego nie ma obowiązku stosowania prawa zamówień publicznych w sytuacji, w której powierza on wykonywanie usług w ogólnym interesie gospodarczym podmiotowi, nad którym sprawuje kontrolę analogiczną do kontroli sprawowanej nad swoimi własnymi służbami. W kolejnych orzeczeniach ETS doprecyzował wykładnię niniejszych kryteriów. W wyroku w sprawie C-26/03, Stadt Halle i inni, ETS wskazał, że posiadanie przez podmiot prywatny nawet mniejszościowego udziału w kapitale spółki zależnej zamawiającego wyklucza możliwość sprawowania przez zamawiającego kontroli analogicznej do tej, jaką sprawuje on nad własnymi służbami. Jeśli zaś chodzi o wyrok C-26/03 wykazano, że posiadanie przez podmiot prywatny nawet mniejszościowego udziału w kapitale spółki zależnej zamawiającego wyklucza możliwość sprawowania przez zamawiającego kontroli analogicznej do tej, jaką sprawuje on nad własnymi służbami.

Problem umów, które są zawierane z podmiotem wewnętrznym nie była jak dotąd przedmiotem analiz polskich sądów administracyjnych. Powoływany w tym kontekście wyrok NSA z 11 sierpnia 2005 r. (II GSK 105/05) dotyczy bowiem innego rodzajowo przypadku. Sądy nie były w tym przypadku zainteresowane kwestią dopuszczalności zawarcia umowy pomiędzy gmina a spółką komunalną z wykluczeniem stosowania przepisów dotyczących zamówień publicznych, ale tylko możliwość powierzenia przez gminy wykonania zadań jej własnych zależnemu podmiotowi bez umowy.