Jak czytamy w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospospolitej problem może dotyczyć milionów pracowników korzystających z grupowych ubezpieczeń na życie. Z oficjalnych rejestrów urzędu wynika, że w ciągu ostatnich czterech lat przeprowadzono tylko kilka takich przetargów.

Przetarg powinien zostać przeprowadzony, jeśli kwota składek za takie ubezpieczenie przekroczy 14 tys. euro. Dotychczas wszyscy zainteresowani byli przekonani, że tych procedur nie trzeba stosować, gdyż ubezpieczenia grupowe kupuje się nie z publicznych pieniędzy, lecz ze środków potrącanych z wynagrodzeń pracowników. Zdaniem UZP nie ma to znaczenia, gdyż taką umowę zawiera podmiot objęty procedurą zamówień publicznych.

Dotyczy to więc nie tylko ubezpieczeń na życie, ale także popularnych ostatnio grupowych polis medycznych czy następstw nieszczęśliwych wypadków (np. młodzieży szkolnej – interpretacja dotyczy więc także publicznych placówek dydaktycznych).