– Opłata za miejsce jest dobrowolna. Zgodnie z prawem kandydaci do sejmiku województwa mogą wpłacać do 5 tys. zł na działania związane z kampanią, tj. plakaty, ulotki czy ogłoszenia w mediach. Nikogo do płacenia nie zmuszamy i nic nie będziemy brać od studentów i bezrobotnych – zapewnia szef SLD na Warmii i Mazurach Wiesław Kowalski.

Andrzej Wyrobiec, pełnomocnik finansowy kampanii wyborczej PO, twierdzi, że w jego partii nie ma stawek za miejsca. – Każdy kandydat został poinformowany o wysokości ustawowego limitu, który może przeznaczyć na kampanię. Władze partii zdecydowały, że w regionach będą obowiązywać inne reguły co do finansowania kampanii wspólnej – wyjaśnia Wyrobiec.

W Samoobronie, jak twierdzi poseł Mieczysław Aszkiełowicz, kampanię pociągną "ci, co są na pierwszych miejscach".  
– Kampanię finansują komitety wyborcze i to ich problem, skąd wezmą pieniądze. Żadnych opłat za miejsca nie bierzemy. Kolejność na listach ustala się, kierując się m.in. przygotowaniem kandydata i popularnością w środowisku lokalnym – mówi "Rzeczpospolitej" pełnomocnik finansowy PSL Henryk Ciechecki. 

LPR polegać będzie na wpłatach sympatyków partii na fundusz wyborczy, a o kolejności na listach mają decydować kompetencje.

Sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński przyznaje, że z pieniędzy partyjnego funduszu wyborczego jest już wspierana kampania kandydatów na prezydentów najważniejszych dla PiS miast: Warszawy, Krakowa, Szczecina, Białegostoku i Olsztyna. Partia zapłaciła za ich billboardy.

I zapewnia, że PiS listy układa według kryteriów merytorycznych, a nie zawartości portfela. Dlatego na listach dużo jest bezrobotnych i studentów. Kto sfinansuje ich kampanię? – Muszą sobie znaleźć donatorów – radzi sekretarz generalny PiS.

 


 

Komitety wyborcze mogą wydać na kampanię wyłącznie kwoty ograniczone limitami wydatków. Limity na jednego kandydata w wyborach samorządowych 2006 r. wynoszą: 

  • do rady gminy w gminach do 20 tys. mieszkańców 750 zł,
  • do rady gminy w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców oraz do rad dzielnic Warszawy 1000 zł,
  • do rady powiatu 2000 zł,
  • do rady miasta w miastach na prawach powiatu 3000 zł,
  • do sejmiku województwa 5000 zł,
  • na prezydenta miasta do 500 tys. mieszkańców liczba mieszkańców razy 50 gr, np. w Olsztynie to 65 tys. zł,
  • w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców liczba mieszkańców razy 50 gr plus nadwyżka ponad pół miliona razy 25 gr.

 

Osoby, które chcą wesprzeć fundusze wyborcze partii, mogą wpłacić maksimum 13,4 tys. zł. Mogą też dodatkowo zasilić konto partii taką samą kwotą.