– Językowe lapsusy, zbyt zawiłe, niezrozumiałe zdania i potoczne wyrażenia w oficjalnych pismach – wylicza najczęstsze błędy urzędników Marcin Łobacz z firmy szkoleniowej Global Training Center. W tym roku przeszkoliła już z języka polskiego pracowników kilkunastu urzędów i instytucji państwowych. Których? Tego Łobacz nie chce powiedzieć. – Trudności z poprawną polszczyzną są wśród urzędników powszechne, ale to nie powód do chluby – mówi.

Okazuje się, że największą trudność sprawia im pisanie notatek służbowych dla przełożonych.

Szkolenia z polskiego dla urzędników trwają przynajmniej jeden dzień. Odbywają się w małych, najwyżej kilkunastoosobowych grupach. Najpierw – krótkie przypomnienie zasad poprawnej polszczyzny. Potem żmudne ćwiczenia i indywidualna praca z językoznawcami.