Przyjęty przez rząd projekt wprowadza nowe instrumenty nadzoru właścicielskiego nad spółkami z udziałem Skarbu Państwa. Akcjonariusze będą mogli powołać komitet audytu, czyli instytucję wspomagającą radę nadzorczą, bądź oddelegować członka rady nadzorczej dopełnienia stałego indywidualnego nadzoru. Będzie on mógł uczestniczyć w posiedzeniach zarządu z głosem doradczym, przeglądać wszystkie dokumenty spółki oraz żądać wyjaśnień od zarządu i pracowników.

Przepisy mają zobowiązać zarządy do przygotowywania planów strategicznych oraz wprowadzają nowy system oceny ekonomicznej przedsiębiorstw oparty na wskaźnikach ekonomicznych.

Projekt oddaje w całości nadzór właścicielski w ręce ministra Skarbu Państwa. Dziś jest on rozproszony, co źle wpływa na sposób zarządzania spółkami. W sprawnym zarządzaniu mają pomóc też wieloletnie harmonogramy prywatyzacji.

Wzmocniony ma zostać nadzór nad spółkami, które mają strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i stabilności rozwoju gospodarczego – chodzi m.in. o firmy z sektora energetycznego, wydobywczego, związane z produkcją materiałów budowlanych, usługi pocztowe, produkcję materiałów i technologii na potrzeby wojska i policji, ochronę zdrowia, ratownictwo morskie i górnicze oraz media elektroniczne i państwowe monopole.

W projekcie wyjaśniono wreszcie, kto może zostać członkiem rady nadzorczej. W spółkach o istotnym znaczeniu kandydaci będą musieli posiadać minimum trzy lata doświadczenia zawodowego i co pięć lat powtarzać egzamin uprawniający do zasiadania w radach nadzorczych. Ponadto ta sama osoba będzie mogła zasiadać tylko w jednej radzie nadzorczej spółki o strategicznym znaczeniu.