Kontrola NIK dotyczyła zatrudnienia i wynagrodzeń w urzędach wojewódzkich i objęła lata 2006-2008. Z raportów dotyczących województw lubelskiego, lubuskiego i łódzkiego wynika, że ocena działań wojewodów z tym zakresie jest pozytywna, przedstawiciele administracji rządowej w terenie nie ustrzegli się jednak nieprawidłowości.

Najczęściej kontrolerzy zwracali uwagę na zawyżone limity zatrudnienia. Każdego roku liczba pracowników urzędów wojewódzkiego jest ustalana w ustawie budżetowej na wniosek wojewodów. Rzadko jednak limity są wykorzystywane w pełni i najczęściej zatrudnienie sięga 80 proc. planu. W przeciwieństwie do kwoty przeznaczonej z budżetu państwa na wynagrodzenia, która rozdysponowywana jest w całości.

W większości pozytywnie oceniono sposób awansowania pracowników urzędów wojewódzkich. Kontrolerzy zwracali uwagę, że zmiany stanowisk na wyższe poprzedzane były wnioskiem dyrektora danego wydziału z umotywowaniem zasadności awansowania. Występowało także powiązanie z wynikami pracy i ocenami pracowniczymi.

Gorzej było z nagrodami, które albo opierały się na „subiektywnej” ocenie bezpośredniego przełożonego, albo ich wysokość uzależniona była od zajmowanego stanowiska, np. dyrektorzy wydziałów otrzymali po 4 000 zł, a zastępcy – po 3 300 zł.

W Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim, NIK pochwaliła system podnoszenia kwalifikacji zawodowych pracowników. Wyliczono, że w latach 2007 i 2008 szkoleniami powszechnymi oraz specjalistycznymi objęto odpowiednio niemal 500 osób, a kolejnym 50 urząd dofinansował studia wieczorowe, zaoczne i podyplomowe.

Wszyscy pracownicy merytoryczni szkoleni byli ponadto w zakresie wcześniej planowanym i tematyce związanej z obszarem, w którym prowadzono postępowania administracyjne.