Na Podkarpaciu największa czystka zapowiada się w Urzędzie Marszałkowskim. Po czterech latach rządów PSL i SLD władzę przejmuje PiS. Pod nóż w pierwszej kolejności pójdą etaty polityczne.

W Krakowie urzędnicy nie rozglądają się za nową pracą. – Ludzie są przyzwyczajeni, że co cztery lata zmieniają się klocki. A Majchrowski może wygra w II turze i nic się nie zmieni – mówią ” Rz” urzędnicy z magistratu.

Na Warmii i Mazurach w Urzędzie Marszałkowskim kierownicy zarabiają sporo. Pensja marszałka – 11,5 tys. zł, członka zarządu – prawie 10 tys. zł. Dyrektor departamentu dostaje ponad 6 tys. zł brutto.

Dotychczas w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie rządziła koalicja SLD – PSL – PO. Gdy władzę przejmą zwycięskie PO i PSL, zagrożeni będą urzędnicy, postrzegani jako ludzie dotychczasowego marszałka z SLD: szefowa gabinetu marszałka, Dyrektor Departamentu Kultury i Edukacji, ludzie z Departamentu Integracji Europejskiej i szefowa biura w Brukseli.