W ten sposób samorządy mają pozyskać środki na realizację zadań związanych z gospodarką odpadami komunalnymi na ich terenie i ograniczyć ilość śmieci trafiających na składowiska, czego wymaga Unia Europejska.

Zgodnie z propozycjami Ministerstwa Budownictwa, jeżeli gmina w drodze przetargu wyłoni przedsiębiorcę lub kilka takich podmiotów do świadczenia usług związanych z odbiorem i transportem odpadów komunalnych, to będzie określać zasady, na jakich firmy będą funkcjonować. Dotyczy to głównie wskazywania miejsc, do których mają trafiać śmieci – zamiast na wysypiska, będą w pierwszej kolejności poddawane odpowiedniemu przetwarzaniu. W przypadku gdy na danym terenie będzie konieczność działania kilku podmiotów, gmina określi także zakres obowiązków i terytorium funkcjonowania dla każdego z nich.

W uzasadnieniu projektu ustawy czytamy, że regulacje te mają umożliwić realizację zobowiązań Polski wobec Unii Europejskiej w zakresie ograniczenia ilości odpadów trafiających na składowiska. Do 2010 roku na składowiska odpadów ma trafiać nie więcej niż 75 proc. odpadów ulegających biodegradacji, a obecnie odsetek ten wynosi ponad 96 proc. Za niewykonanie unijnych zobowiązań grożą Polsce kary.
W pierwszej kolejności Komisja Europejska wykazuje nieprawidłowości wynikające z naruszenia zobowiązań akcesyjnych. Rozpatruje sprawę i określa terminy naprawienia tego stanu rzeczy. Jeżeli nic jednak nie zostanie zrobione, wówczas sprawa trafia przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który w efekcie może nałożyć kary finansowe – mówi Sergiusz Urban z kancelarii Jendrośka Jerzmański Bar i Wspólnicy. Podkreśla on, że wysokość kar w wariancie minimalnym wyniesie 4 tys. euro za jeden dzień opóźnień w wykonaniu zobowiązań, a maksymalnie może to być prawie 260 tys. euro za dzień.