Komisji Europejskiej nie podoba się również zapis mówiący o powoływaniu przez wojewodów komitetów monitorujących wydawanie unijnych pieniędzy przez samorządy. List KE wysłany do minister rozwoju regionalnego Grażyny Gęsickiej ma charakter apelu. Nie jest więc jeszcze formalną procedurą przeciwko Polsce w związku z łamaniem unijnego prawa.

- W zeszłym tygodniu wysłaliśmy odpowiedź. Wyjaśniliśmy, że nadzór wojewody nad wyłanianiem projektów nie obejmuje części merytorycznej. Ma on jedynie ocenić, czy w trakcie procedury nie doszło do naruszenia prawa - mówi Monika Niewinowska, rzecznik Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Dodaje, że jeżeli wojewoda zdecyduje się na zgłoszenie weta, ma on obowiązek udokumentowania wszelkich nieprawidłowości.

Polska może z budżetu UE na lata 2007 – 2013 otrzymać 59,7 mld euro w ramach funduszy spójności i strukturalnych, z czego samorządy mają mieć do dyspozycji 16 mld euro.