Instytucja mediacji nie jest w Polsce tak bardzo popularna jak w krajach anglosaskich (m.in. w USA), gdzie większość sporów rozwiązuje się polubownie. Mimo że została wprowadzona do krajowego porządku prawnego już kilka lat temu, wielu przedsiębiorców nigdy nie spotkało się z tym pojęciem lub nie potrafi go właściwie zdefiniować. Mediacje kojarzone są z arbitrażem i sądem arbitrażowym, mediatorzy zaś traktowani jako adwokaci lub sędziowie. Tymczasem mediacje opierają się na całkiem innych zasadach.

Pięć podstawowych zasad mediacji

 

Najprościej mówiąc, mediacje to jedna z metod rozwiązywania konfliktów, która zakłada współpracę stron na rzecz zażegnania sporu. Pomaga im w tym tzw. trzecia strona – mediator, osoba niezaangażowana w konflikt, niezwiązana z nim i niemająca żadnego interesu w osiągnięciu określonego rozwiązania. Neutralność to jedna z fundamentalnych zasad mediacji. Zadaniem mediatora nie jest bowiem – tak jak sędziego – rozstrzygnięcie sporu i odgórne wskazanie rozwiązania. Mediator jest katalizatorem negatywnych emocji pojawiających się między stronami. Pomaga im wyrazić swoje oczekiwania, dba o utrzymanie dyskusji w atmosferze współpracy, wspiera strony w określeniu swoich oczekiwań i dążeń. W żaden sposób nie powinien wpływać na wynik mediacji – to sami zainteresowani, uświadamiając sobie własne cele oraz bariery, które narzuca im bycie stroną w konflikcie, znajdują rozwiązanie problemu.

Wiele osób traktuje mediatora jako odpowiednik adwokata, który wesprze klienta w osiągnięciu korzystnego porozumienia i będzie naciskał na wprowadzenie konkretnego rozwiązania. Zgodnie z kolejną zasadą mediacji – bezstronnością – mediator nie jest niczyim prawnikiem, a jego celem nie jest osiągnięcie konkretnego porozumienia. Co więcej, z jego punktu widzenia wypracowanie rozwiązania krzywdzącego jedną ze stron jest gorsze niż zakończenie mediacji bez porozumienia. Do zadań trzeciej strony należy bowiem służenie stronom swoją wiedzą (z zakresu mediacji, psychologii, komunikacji) oraz uświadomienie im ich celów i oczekiwań. Mediator razem ze stronami pracuje nad przeanalizowaniem konfliktu, jednak nie narzuca im żadnych wniosków, idei, pomysłów. Kieruje całym procesem, pilnując, by zmierzał on w dobrym kierunku i przebiegał według określonych zasad. Pomaga stronom spojrzeć na konflikt jak na zadanie do rozwiązania. Ten wręcz służebny charakter pracy mediatora podkreśla zasada akceptowalności, zgodnie z którą strony mogą w każdym momencie procesu zażądać zmiany osoby mediatora (oczywiście w uzasadnionych  przypadkach – tak, by uniknąć ryzyka, że zawieszenie negocjacji stanie się sposobem grania na zwłokę). Również mediator ma prawo do odmówienia prowadzenia postępowania z uzasadnionych powodów.

Wielu przedsiębiorców obawia się ujawnienia tajemnic firmy i danych finansowych w trakcie postępowania mediacyjnego. Ich obawy są bezzasadne, postępowania obowiązuje poufność. To kolejna zasada mediacji, mówiąca o tym, że wszelkie informacje, które zostaną ujawnione w trakcie spotkania stron i to, co wydarzy się na sali, pozostaje tylko do wiadomości uczestników mediacji. Jedynym jawnym elementem całego procesu jest zawarta ugoda, która może (ale nie musi) podlegać zatwierdzeniu przez sąd.
Dobrowolność to piąta, podstawowa zasada mediacji. Oznacza ona, że (w przeciwieństwie do postępowania sądowego, gdzie jedna ze stron jest przymuszona do brania w nim udziału) udział w mediacjach jest całkowicie dobrowolny. Brak zgody na prowadzenie postępowania polubownego nie niesie ze sobą żadnych negatywnych konsekwencji. Co więcej, nawet wcześniej wyrażoną zgodę strony mogą wycofać na każdym etapie rozmów.

Pozytywne aspekty

 

Postępowanie mediacyjne ma wiele zalet, które – przy opieszałości sądów i niewydolności systemu sądownictwa – można wykorzystać dla dobra firmy. Przede wszystkim umożliwia mediowanie właściwie każdego rodzaju sporu – zarówno drobnych konfliktów z pracownikiem, jak i zbiorowych sporów w pracy lub kwestii związanych ze współpracą podmiotów gospodarczych (m.in. płatności, wykonanie umów). Termin osiągnięcia porozumienia zależy od stopnia skomplikowania sprawy i szybkości działania stron. Często postępowania kończą się nawet na jednym spotkaniu! Również decyzja o sposobie zakończenia sporu zależy od stron. Dzięki temu, że mają wpływ na warunki podpisywanego porozumienia, istnieje duża szansa, że zostanie ono zrealizowane.

Warto zwrócić uwagę również na polubowny charakter mediacji. Do sądu strony wchodzą jako przeciwnicy, ich zadaniem jest jak najwięcej „ugrać”, przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Sąd opuszczają z podobnym nastawieniem, tyle że poczucie pokrzywdzenia jest zazwyczaj większe (i to paradoksalnie tak u przegranego, jak i u zwycięzcy). W przypadku mediacji strony wchodzą na spotkanie razem, ich celem jest wspólne zmierzenie się z konfliktem w asyście mediatora. Na spotkaniach uczą się rozmawiać ze sobą, komunikować swoje oczekiwania, wysłuchiwać drugiej strony i rozumieć jej punkt widzenia. Z całego procesu wychodzą bogatsze o nowe doświadczenia i co najważniejsze – w poprawnych relacjach z drugą stroną. Często bowiem będą musiały ze sobą jeszcze współpracować – w firmie lub na rynku, co w atmosferze walki nie jest takie łatwe. Mediacje pomagają uniknąć zacietrzewienia i chęci odwetu, dając możliwość wyjścia z konfliktu „z twarzą”. Jedynym warunkiem ich skuteczności jest dobra wola stron i chęć polubownego rozwiązania sporu.

dr Agata Motyl-Adamczyk
mediator, trener, copywriter Contact-Point