Zarzuty KE dotyczą w szczególności nieprawidłowego transponowania do polskiego porządku prawnego pojęcia „zezwolenia na inwestycję” oraz jego umiejscowienia w chronologii polskiego procesu inwestycyjnego. Konsekwencją tego może być przeprowadzanie oceny oddziaływania na środowisko na zbyt późnym etapie inwestycji. Tymczasem identyfikacja wszelkich możliwych zagrożeń dla środowiska związanych z daną inwestycją powinna, według prawa wspólnotowego, następować na jak najwcześniejszych etapach. Ponadto Komisja wskazała na niezgodność z regulacjami unijnymi m.in. art 33, 37, 46 ust. 4a, 52 ust. 1d ustawy – Prawo ochrony środowiska (tekst jedn. DzU z 2008 r. nr 25, poz. 150) – czytamy w dzienniku.

Komisja przywiązuje ogromną wagę do przeprowadzania ocen oddziaływania na środowisko. Dlatego konsekwencją sporu z nią w tej kwestii będzie brak akceptacji projektów finansowanych ze środków unijnych w całym okresie 2007 – 2013. Dla beneficjentów, którzy zrealizowaliby projekty, oznaczałoby to w praktyce brak refundacji poczynionych wydatków. Gdyby zaś środki te zostały wcześniej wypłacone, a okazałoby się, że kwestie środowiskowe związane z danym projektem zostały pominięte lub przeprowadzone niezgodnie z prawem unijnym, groziłoby to obowiązkiem ich zwrotu.

Proces legislacyjny w Polsce jest dość długotrwały. Na szczęście konkursy i absorpcja środków unijnych będą się mogły rozpocząć jeszcze przed nowelizacją polskiego prawa, będącą reakcją na zarzuty KE.

W okresie przejściowym będą obowiązywały wytyczne Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, które wskażą, jak stosując obecnie obowiązujące przepisy, realizować inwestycję bez łamania norm wspólnotowych. Co istotne, takie rozwiązanie – jak podkreśla minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska – zostało zaakceptowane przez KE – czytamy w dzienniku.

Zgodnie z informacjami MRR nowe wytyczne „w zakresie postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięć współfinansowanych z krajowych lub regionalnych programów operacyjnych” powinny być gotowe na przełomie maja i czerwca. Wszystkie instytucje odpowiedzialne za przeprowadzanie konkursów mogą więc ponownie je ogłaszać.