Zakazano nie tylko mini, ale i rozcięcia nawet w dłuższych spódnicach. Nie wolno nosić też bluzek bez rękawów i dużych dekoltów, a rajstopy nie mogą być lśniące ani wzorzyste. Biżuteria i makijaż – tylko dyskretne.

Dress code obowiązuje także panów. Rekomendowane jest noszenie garniturów w odcieniach szarości i odpowiednio długich skarpet. Wskazówkami dla panów kierownictwo ministerstwa obroniło się przed zarzutami o dyskryminację – coś, o czymś zapomniały Bank Anglii oraz firma Ernst&Young szkoląc właśnie tylko kobiety w sposobie formalnego i eleganckiego ubierania się.