Dopuszczenie do stanowisk kierowniczych w samorządach osób, które prowadziły działalność gospodarczą, wzbudziło wątpliwości opozycji i ekspertów. Jak dowiedziała się GP, podczas prac w Senacie, przepis ten ma zostać doprecyzowany. Senatorowie mają wskazać, jaki rodzaj działalności będzie upoważniał do ubiegania się o pracę w samorządzie. Poparcia takiej poprawki nie wyklucza rząd.

Witold Gintowt-Dziewałtowski, członek Rady Służby Publicznej, poseł Lewicy uważa, że należy wskazać te branże i dziedziny, w których prowadzona była firma, a które faktycznie wiążą się z podnoszeniem kwalifikacji, wiedzy i umiejętności kandydata na stanowisko kierownicze.

Chętnych do pracy w administracji jest coraz mniej, a samorządy mają trudności ze znalezieniem geodetów, architektów i planistów. Otwarcie administracji dla właścicieli firm pomoże w pozyskaniu niezbędnych specjalistów.

Jednak eksperci i niektórzy samorządowcy podzielają obawy związane z nowymi rozwiązaniami. Według nich mogą one spowodować nadużycia związane z obejmowaniem stanowisk przez osoby nieposiadające kompetencji kierowniczych i przygotowania merytorycznego.

Nowa ustawa o pracownikach samorządowych nakłada też obowiązek zatrudnienia w urzędzie marszałkowskim, urzędzie gminy oraz starostwie sekretarza, którego zadaniem będzie m.in. organizacja pracy urzędu. O niektóre stanowiska w samorządzie będą mogli ubiegać się również m.in. obywatele UE. Ustawa ma obowiązywać od 1 stycznia 2009 r. – podała „Gazeta Prawna”.