Mimo podwyższenia od 25 maja 2006 r. progów zmuszających zamawiających do publikacji ogłoszeń, w tym roku opublikowano już w biuletynie aż 39,2 tys. ogłoszeń, z czego ponad 22,5 tys. dotyczyło ogłoszonych przetargów, a 14,7 tys. udzielonych zamówień. 

Urząd Zamówień Publicznych (UZP), monitorujący stan zamówień, oceni kwotowo rynek dopiero po otrzymaniu rocznych sprawozdań od zamawiających, ale chyba możemy być optymistami. W 2005 r. cały rynek był wart 68 mld zł (podczas gdy w 2004 r. „tylko” 38,5 mld zł).

Liczba przetargów wzrosła o 3,8 proc., a rozstrzygnięć o 1,4 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2005 r. Najwięcej zamówień udzielono w czerwcu (3,2 tys.) i styczniu (prawie 3 tys.) Branże usługową i handlową niepokoić może fakt, że zdecydowana większość przetargów dotyczy robót budowlanych (55 proc.), a tylko 28 proc. dostaw i 17 proc. usług. Podobnie było dawniej, ale w 2005 r. dysproporcje się wyrównały, a w wartości zamówień największy udział miały dostawy (42 proc.), roboty budowlane stanowiły zaledwie 35 proc. rynku.