Jak czytamy w internetowym wydaniu dziennika Puls Biznesu to reakcja na zapowiedź premiera o przyśpieszeniu prac nad projektem ustawy o materialnej odpowiedzialności urzędników za bezprawne decyzje. — Urzędnik, który wyda błędną decyzję, miałby zostać pociągnięty do osobistej odpowiedzialności materialnej. Ta ustawa jest niebezpieczna, gdyż jest niejasna. Odpowiedzialność finansowa może spadać na urzędników nawet wtedy, gdy ich wina będzie wątpliwa. A urzędników po prostu nie stać na opłacenie adwokata, o ewentualnym zapłaceniu odszkodowania już nie wspominając — mówi Tomasz Ludwiński, przewodniczący “S” skarbowców.

Nie znam przypadku, by organ administracji publicznej był ubezpieczającym. To byłby precedens. Teoretycznie takie ubezpieczenie jest możliwe, lecz w praktyce trudne do zrealizowania, gdyż byłoby niekorzystne dla firmy ubezpieczeniowej. Ministerstwo zapewne domagałoby się w umowie zapisów o braku udziału własnego czy trwaniu ochrony przy braku opłacenia składki. My jednak bylibyśmy gotowi do negocjacji — mówi Maria Tomaszewska-Pestka z departamentu OC Ergo Hestia. Zdaniem Marii Tomaszewskiej-Pestki jest jednak lepsze rozwiązanie. — Urzędnicy powinni ubezpieczać się indywidualnie. Dlaczego z budżetu państwa miałyby iść pieniądze na pokrycie ich niedbalstwa? — mówi ekspertka z Ergo Hestii.