Obowiązujące od siedmiu lat przepisy sprawiają, że szefowie największych krajowych przedsiębiorstw, takich jak PZU, PKO BP, PKP czy Ruch mogą zarobić miesięcznie nie więcej niż sześciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (nie licząc nagród z zysku w IV kwartale roku poprzedniego).

Nowelizacja zakłada, że o wysokości płac zarządów spółek z większościowym udziałem Skarbu Państwa decydować będą rady nadzorcze spółek, tak jak ma to miejsce w firmach prywatnych. Ministerstwo Skarbu będzie mogło zakwestionować ich decyzję wówczas, gdy zarządy nie będą realizowały wytycznych dotyczących wyznaczonych zadań, np. założonego wzrostu wartości spółki czy planów restrukturyzacyjnych. Proponuje się też likwidację ograniczeń wynagrodzeń dla samych rad nadzorczych – ich wysokość ma ustalać walne zgromadzenie. Zarobki członków zarządów i rad oraz zasady ich ustalania mają być w pełni jawne.

Aleksander Grad, minister Skarbu Państwa, który przygotował nowelizację przepisów likwidujących kominówkę deklaruje, że jest zdeterminowany wprowadzić nowe zasady wynagradzania kadr firm kontrolowanych przez państwo jeszcze przed wakacjami.