To tylko jedna z ważnych zmian w projekcie gruntownej nowelizacji ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Przygotowało go Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Projekt jest kolejną już w ostatnich latach próbą poprawy wykorzystywania pieniędzy z Unii Europejskiej oraz usprawnienia mechanizmów sterowania rozwojem cywilizacyjnym w Polsce.

Proponuje się w nim istotną przebudowę obecnej hierarchii dokumentów strategiczno-programowych. Podstawowymi elementami spójnego systemu mają być długookresowe – na co najmniej 15 lat – strategie: rozwoju kraju oraz rozwoju przestrzennego kraju, określające wyzwania, scenariusze oraz wizje, w tym zagospodarowania przestrzennego. Niżej mają być obejmujące od trzech do 15 lat średniookresowe strategie: rozwoju kraju oraz spójności społeczno-gospodarczo-terytorialnej (ustalałyby sposoby wykorzystania funduszy z Unii Europejskiej).

Ich realizacji służyłyby: strategie rozwoju (regionów, sektorów gospodarki lub dziedzin życia społecznego, przestrzennego) oraz programy.

W ramach programów operacyjnych dofinansowywane będą z budżetu oraz z unijnych pieniędzy projekty indywidualne, systemowe oraz wyłonione w trybie konkursu. Wnioskodawca, którego projekt zostanie w konkursie oceniony negatywnie, będzie mógł wnieść protest do instytucji wdrażającej, pośredniczącej lub zarządzającej w programie operacyjnym.

Projektowane przepisy nowelizacji szczegółowo regulują procedurę odwoławczą. Ma to być specjalne postępowanie. Po negatywnym rozpatrzeniu protestu wnioskodawca będzie mógł jeszcze raz wystąpić o rozpatrzenie sprawy. Jeśli po raz drugi jego projekt zostanie odrzucony, ostatnią możliwością odwołania się ma być skarga do sądu administracyjnego, jednak wyłącznie w kwestiach proceduralnych lub naruszenia prawa w trakcie oceny projektu. Nie będzie mu natomiast przysługiwać skarga kasacyjna do NSA.