Tymczasem rząd w Warszawie tłumaczy, że ta decyzja może spowolnić wzrost gospodarczy. Zdaniem ministra środowiska, nie jest wykluczone, że trzeba będzie ograniczyć produkcję przemysłową. Polska ma za złe Brukseli, że przyznając mniejszy limit, brała pod uwagę ciepły, 2005 rok, kiedy zużycie energii było niskie. Natomiast Komisja Europejska odpowiada, że kryteria, na podstawie których przyznawano limity są sprawiedliwe, dlatego jest pewna wygranej w Trybunale.

Rzeczniczka Komisji Barbara Helfferich oczekuje, że Polska ograniczy limity emisji dwutlenku węgla.
Decyzja Komisji jest wiążąca dla wszystkich krajów i do czasu rozstrzygnięcia sprawy w Trybunale Polska musi się do niej zastosować – dodała rzeczniczka.

Polski rząd poprosił sędziów trybunału o szybkie rozpatrzenie skargi. Podobny wniosek złożyła też Słowacja, ale został on odrzucony. Wcześniej, decyzję Komisji o redukcji limitów emisji dwutlenku węgla zaskarżyły także Czechy.