Korzyści rosną wraz ze wzrostem wynagrodzenia. I tak osoby o średnich dochodach sięgających 4326 i 5441 zł znajdą w swoich portfelach odpowiednio 130 i 163 zł więcej – podaje dziennik, przypominając zapowiedź Zyty Gilowskiej, że na reformie skorzystają miliony Polaków – zwłaszcza zatrudnionych w sferze budżetowej – których pensje nie przekraczają średniej krajowej.