Oprócz mazowieckiego międzynarodową ocenę otrzymało jeszcze dziewięć dużych miast wojewódzkich. Teraz starają się o nią Kielce. Skarbnik tego miasta Jan Chudzik podkreśla, że koszt międzynarodowej oceny jest o 20 tys. zł wyższy od krajowej, którą Kielce już mają.

Dotychczas żaden powiat nie może pochwalić się takim ratingiem. I nie można liczyć, by miało się to zmienić. Powiaty mają bowiem najsłabszą sytuację finansową ze wszystkich samorządów.

Rating ma ogromne znaczenie dla jednostek samorządowych. Stają się one wówczas bardziej przejrzyste i wiarygodne. Oczekują go też instytucje pożyczające im pieniądze. Przykładem jest choćby Europejski Bank Inwestycyjny. Zamiennie może jedynie uznać gwarancję państwa.

– Jeśli samorząd chce pozyskać finansowanie od międzynarodowych instytucji lub zagranicznych banków czy uzyskać kredyt w euro, to będzie zdecydowanie lepiej, gdy będzie miał rating międzynarodowy. Jest on zdecydowanie bardziej uniwersalny. Starając się o taką ocenę, samorząd otrzymuje krajową gratis – mówi Paweł Piłatkowski, szef przedstawicielstwa Depfa Banku, którego klientem jest wyłącznie sektor publiczny.