Oczywiście ta alternatywa jest nonsensem. W normalnym praworządnym państwie powinno być miejsce dla wszystkich. I w trudnych czasach wszyscy powinni ograniczać swoje plany i oszczędzać. Jednak ten głośny konflikt świadczy o rosnącej roli samorządów w gospodarce. Do tej pory raczej je lekceważono teraz gdy na liczniku długu publicznego zaczyna się liczyć każdy miliard pod lupę trafiły i lokalne finanse.

Ale te zainteresowanie rządu sprowadza się nie tylko do prób ograniczenia wzrostu zadłużania samorządów. Jednocześnie na lokalne budżety przenoszone są kolejne zadania i związane z nimi koszty bez jakiekolwiek nowego dofinansowania. Z drugiej strony wszyscy liczą na rosnącą aktywność samorządów przy zagospodarowania unijnych pieniędzy z czym też wiążą się dodatkowe ich wydatki.


 

Więcej przeczytasz >>klikając tutaj<<