Zdaniem gazety, bardzo dobre wyniki dochodów państwa zawdzięczamy ponad 5-procentowemu wzrostowi gospodarczemu. Dzięki dobrej koniunkturze rośnie zatrudnienie i wzrastają płace. Z drugiej strony rząd oszczędnie wydaje publiczne pieniądze.

Według ustawy budżetowej, tegoroczny deficyt miał wynieść 30 i pół miliarda złotych. Jednak po 10 miesiącach wyniósł nieco ponad połowę tej kwoty. Ostatnie szacunki wskazują, że deficyt może na koniec roku nie przekroczyć 27 miliardów złotych. Byłby to bardzo dobry wynik – powiedziała wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska.

Wpływy z podatków miały wynieść 26 miliardów 200 milionów złotych. Po 10 miesiącach wpłynęło 85 procent tej sumy. Jednak w końcówce roku wpływy mogą być większe i przekroczyć planowane, chociażby z uwagi na wypłacane premie i nagrody świąteczne.