W przypadku dwóch kluczowych programów – “Infrastruktura i środowisko” oraz „Innowacyjna gospodarka” ponad 60% wniosków zostanie lub zostało złożonych z opóźnieniem. W ich ramach mamy do wydania 36,1 mld euro z UE.

Przesunięcia terminów wahają się od jednego do dziesięciu miesięcy. Największe zaległości są obserwowane w resorcie gospodarki, administracji, infrastruktury i środowiska. W tych przypadkach sprawa dotyczy unijnego wsparcia dla przedsiębiorców, samorządów oraz administracji rządowej i samorządowej.

W programie „Rozwój Polski wschodniej” (jego budżet to 2,2 mld euro) w tym roku planowano uruchomienie pięciu konkursów. Wszystkie zostały przeniesione na rok 2009.

W wyniku opóźnień później ruszą projekty współfinansowane z funduszy UE. Przedsiębiorcy kupią mniejszą ilość materiałów budowlanych, maszyn oraz innych nowoczesnych technologii. Oczywiste jest, że stworzą przez to mniej miejsc pracy. Później ruszą też badania naukowe oraz fundusze zalążkowe dla firm, a samorządowcy wybudują mniej dróg, wodociągów i kanalizacji.