Wiele osób składa zeznania w urzędzie właściwym według miejsca swojego zameldowania, mimo że od dawna mieszkają gdzie indziej – pisze dziennik. Nie jest to obojętne dla budżetów gmin – znaczna część wpływów z PIT trafia bowiem do samorządów lokalnych. W ten sposób niektóre gminy dostają pieniądze z podatków osób, które w nich nie mieszkają. Przychody innych są natomiast zaniżone. To właśnie one apelują, aby rozliczać się według miejsca faktycznego zamieszkania na koniec roku podatkowego.