Najłagodniej potraktowano resorty zdrowia, MSWiA, infrastruktury i sprawiedliwości, gdzie cięcia w wydatkach będą najmniejsze. Pozostali ministrowie muszą zacisnąć pasa.

Zaoszczędzone pieniądze postanowiono podzielić na podwyżki dla nauczycieli i na zmniejszenie deficytu budżetowego.

Główna część oszczędności pochodzić będzie z obcięcia rezerw celowych i zmniejszenia przyszłorocznej dotacji do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.