Ruszyła fala wniosków o zwrot akcyzy nadpłaconej przy rejestrowaniu starych samochodów. Do izb celnych wpłynęło już grubo ponad 22 tys. podań i z dnia na dzień przybywa nowych.

Jednak państwo nie zamierza tanio sprzedać skóry. I zapowiada nie tylko weryfikację faktur, strasząc właścicieli sprowadzonych z UE aut karami za zaniżenie wartości pojazdu.

Najnowszym pomysłem rządu jest przygotowanie ustawy, która miałaby precyzyjnie określić sposób wypłaty podatku. Wszystko wskazuje na to, że rząd gra na zwłokę i liczy, że kierowcy zniechęceni długim oczekiwaniem zrezygnują z walki o pieniądze, pisze „Dziennik”.

Jeśli rząd dopnie swego, to do pierwszych zwrotów podatku dojdzie nie wcześniej niż za kilka miesięcy. Tyle właśnie trwa proces tworzenia prawa w rządzie, a potem w parlamencie i to przy założeniu, że projekt jest pilny.