Oznacza to likwidację audytu w większości jednostek sektora finansów publicznych. Wielu audytorów straci więc pracę. Propozycja wpłynie też na wydawanie środków publicznych. Audytorzy nie będą już pilnowali, czy pieniądze z naszych podatków są wydawane w odpowiedni sposób.

Zmiana zmierza też do otwarcia zawodu. Zlikwidowany zostanie certyfikat audytora. Funkcje audytora będą mogli pełnić m.in. biegli rewidenci i osoby z uprawnieniami inspektora kontroli skarbowej. Zamiast certyfikatu wystarczy przedstawić świadectwo pracy, które ma potwierdzać kwalifikacje.

Więcej osób z uprawnieniami audytora nie daje jednak gwarancji lepszej kontroli wydatkowania publicznych pieniędzy. Na kształcenie i specjalizacje audytorów wydano w ostatnim czasie olbrzymie środki. Teraz okazuje się, że pieniądze te można było spożytkować inaczej.

Zmiany w strukturze nadzoru niepokoją środowisko audytorów, które zapowiada protesty.