W przyszłym tygodniu rząd ma się zająć programem reformy finansów publicznych przygotowanym przez Ministerstwo Finansów. Szykuje się awantura z Ministerstwem Transportu. Resort finansów proponuje rewolucyjne zmiany w zarządzaniu siecią głównych dróg w Polsce. Teraz za inwestycje na drogach krajowych i zarządzanie nimi odpowiada państwowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Ministerstwo Finansów chce, żeby GDDKiA odpowiadała za inwestycje w drogi krajowe, ale zarządzać ma tylko autostradami i drogami ekspresowymi. Pozostałe drogi krajowe – 17,4 tys. km – mają przejść pod zarząd urzędów marszałkowskich, czyli samorządów.

Ale drogowcy biją na alarm. „Jeśli rozwiązania proponowane przez Ministerstwo Finansów zostaną wprowadzone, to doprowadzą do całkowitego zniszczenia administracji drogowej w Polsce” – ostrzega Związek Zawodowy Pracowników Drogownictwa RP.

Drogowcy uprzedzają, że propozycje Ministerstwa Finansów mogą uniemożliwić prowadzenie spójnej polityki drogowej przez państwo i zagrozić wykorzystaniu dotacji UE z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej, a także przygotowaniu naszych dróg do Euro 2012. Dlaczego?

Jeśli zarządzanie drogami krajowymi zostanie przekazane samorządom, to dostaną na utrzymanie i remonty dróg subwencję z budżetu. Ale taka subwencja nie jest „znaczona” i samorząd będzie mógł ją wydać, jak chce, niekoniecznie na drogi krajowe – tłumaczy Krzysztof Morawski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Drogownictwa RP.