Kiedy rząd, przy poparciu UZP, zaproponował, aby gminy mogły zlecać zadania własnym spółkom komunalnym bez obligatoryjnego stosowania prawa zamówień publicznych, posłowie Sejmowej Komisji Gospodarki otrzymali do czytania pismo Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami, które ostrzega przed grożbą monopolizacji rynku usług związanych z gospodarowaniem odpadami. Nierówna walka ze spółkami komunalnymi spowodować mogłaby upadek wielu prywatnych przedsiębiorców.

Spory wywołuje propozycja umożliwienia zmian umowy w stosunku do treści oferty. W obecnym stanie prawnym jest to możliwe o ile pojawiają sie okoliczności, których nie można było przewidzieć, lub gdy są korzystne dla zamawiającego. Rządowy projekt chciał wyeliminować tę ostatnią możliwość. Ostatecznie przyjęto poprawkę, która pozwoli dokonywać zmiany korzystne dla zamawiającego, nawet jeśli nie wynikają one z przyczyn, których nie można było przewidzieć w chwili zawierania umowy.

Kolejna propozycja zmian dotyczy zawierania umowy zaraz po wyroku Krajowej Izby Odwoławczej bez względu na wartość zamówienia. Ma to spowodować, że zamawiający nie będzie musiał czekać na wyrok sądu powszechnego, nawet gdy wykonawcy złożą do niego skargi. Jeśli czekanie na wyrok KIO mogłoby wywoływać negatywne skutki dla interesu publicznego, zamawiający będzie mógł wystąpić do Izby, aby wydała zgodę na zawarcie umowy jeszcze przed rozstrzygnięciem sprawy.

W UZP powstanie także “czarna lista” wykonawców, wobec których sąd orzekł, że wyrządzili zamawiającemu szkodę nie wykonując zamówienia lub wykonując je nienależycie.