Rozporządzenie o szkoleniu certyfikatorów określa jedynie zasady przestępowania do egzaminu na certyfiaktora, który organizowany ma być przez ministra infrastruktury. Określa ono także zakres tematyczny szkolenia oraz czas jego trwania (najmniej 50 godzin). Jednocześnie zgodnie z rozporządzeniem część praktyczna szkolenia, która powinna trwać nie mniej niż osiem godzin, ma obejmować metodykę prowadzenia obliczeń oraz tzw. próbny audyt, na podstawie którego ma zostać sporządzone świadectwo energetyczne. Właśnie konieczność zorganizowania części praktycznej szkolenia sprawia, że na razie nie mogą się one rozpocząć. Poza zajęciami praktycznymi niemożliwe jest także przeprowadzenie około 2/3 zajęć teoretycznych – czytamy w dzienniku.

- Na razie nie możemy rozpocząć szkoleń, gdyż brakuje rozporządzenia określającego wzór świadectwa i metodologię jego opracowania. Z tego względu możliwe jest przeprowadzenie jedynie zajęć teoretycznych związanych z zagadnieniami technicznymi budynków. Jednak nie będą one stanowiły wystarczającej podstawy do sporządzenia świadectwa energetycznego - mówi Małgorzata Suchecka z Fundacji Poszanowania Energii. Dodaje, że Ministerstwo Infrastruktury wydało co prawda rozporządzenie dotyczące organizacji szkoleń, jednak nie wiadomo, czego uczyć.

Brak potrzebnych rozporządzeń i opóźnienia w rozpoczęciu szkoleń na certyfikatorów mogą także utrudnić od przyszłego roku obrót nieruchomościami. Zgodnie bowiem z ustawą Prawo budowlane wszystkie budynki wprowadzane do obrotu, czyli oddawane do użytkowania, sprzedawane lub wynajmowane będą musiały posiadać świadectwo energetyczne – pisze dziennik