Resort rozwoju regionalnego zabrał się właśnie za tworzenie specjalnego taryfikatora, który umożliwi określenie, jaka część dotacji ma zostać odebrana za konkretne błędy w przetargach.

Wiceminister Jerzy Kwieciński wyjaśnia, że taryfikator w formie rozporządzenia ma zapobiec odbieraniu dotacji przez KE, która może przeprowadzać kontrolę przez pięć lat po zakończeniu programów. Może się zdarzyć, że zdecyduje nawet o cofnięciu pomocy w ramach całego działania, w którym doszło do przypadków naruszenia prawa przetargowego.

MRR wraz z innymi ministerstwami przygląda się kończącym się projektom, głównie samorządowym w ramach SPOT i Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR). Jeśli ustali, że doszło do naruszenia prawa przetargowego, będzie odbierać dotacje bez udziału KE. Uwolnione w ten sposób pieniądze będzie można zagospodarować, bo fundusze na lata 2004-2006 musimy wydać do końca 2008 roku.

– W tych dwóch programach mamy listę rezerwowych inwestycji, które już zostały zrealizowane albo właśnie są realizowane. To do nich będziemy kierować odebrane pieniądze – mówi Jerzy Kwieciński.