Projekt zakłada m.in. zupełną informatyzację zamówień. Podstawowym kanałem zamawiania towarów i usług ma być Internet.

 

– O ile jednak pierwotna  wersja dyrektywy zakładała, że ma to nastąpić w ciągu 24 miesięcy od jej wejścia w życie, o tyle w aktualnych wersjach termin ten zostaje wydłużony do 30 miesięcy – zwraca uwagę Hubert Tański, radca prawny z Departamentu Prawa Gospodarczego i Zagadnień Regulacyjnych w warszawskim biurze CMS Cameron McKenna.

 

Nowe unijne prawo ma  wspierać produkty i usługi innowacyjne.

 

Unijna dyrektywa zakłada także wprowadzenie katalogu usług, przy których nie będzie trzeba stosować wszystkich rygorów zamówień publicznych. Chodzi o usługi zaspokajające najważniejsze potrzeby społeczności, np. transport, usługi finansowe czy prawnicze.

 

– W tej wersji dyrektywy pojawiają się bardziej precyzyjne określenia dotyczące wyłączeń, chociażby w kwestiach związanych z reprezentacją klienta w sprawach arbitrażowych lub pojednawczych – mówi Hubert Tański. – To dobrze, że przepisy są uściślane, dzięki temu będzie mniej wątpliwości przy ich stosowaniu – wskazuje.

 

Unia zamierza wprowadzić także tzw. partnerstwo innowacji. Ma to być mechanizm wspierający właśnie produkty i usługi innowacyjne. Specjalna procedura umożliwi m.in. tworzenie długoterminowych partnerstw, zwłaszcza o charakterze ponadnarodowym.

 

Pojawić się mają nowe regulacje dotyczące wspólnego nabywania dóbr przez zamawiających z różnych krajów. Zapisy dotyczące nowych instytucji zostały doprecyzowane przez wskazanie, co powinno być w umowie o wspólnym udzielaniu zamówień.