Wyniki ankiety opisała 11 czerwca br. Gazeta Wyborcza Katowice. Ankieta została przeprowadzona przy współpracy z Fundacją Batorego. – Chcieliśmy sprawdzić, ile samorządy wydają na promocję zdrowia i na co dokładnie te pieniądze idą – mówi Joanna Romańczyk, prezeska ŚLWzR.

Lidze nie podobało się opisywane przez „Gazetę” zjawisko: samorządy najchętniej fundują mieszkańcom takie same badania profilaktyczne, za jakie płaci Narodowy Fundusz Zdrowia, np. cytografię, mammografię czy kolonoskopię.- Nie można się spodziewać niczego innego, skoro ludzie decydujący o tym, na co wydać pieniądze, nie mają zielonego pojęcia o potrzebach chorych – komentuje Romańczyk.

Na dowód przytacza wyniki ankiety rozesłanej do ponad 180 samorządów na terenie całego województwa śląskiego: w Siewierzu podziałem samorządowych pieniędzy na zdrowie i profilaktykę zajmuje się urzędnik stanu cywilnego, w Wiśle – referatu spraw obronnych, a w Żywcu – wydziału kultury, promocji i współpracy z zagranicą. Nie mają wielkich pieniędzy do podziału: w niektórych gminach nie przekraczają 0,01 proc. budżetu! Na ogół urzędnicy przeznaczają je na zakup sprzętu dla swoich placówek zdrowotnych. Na wsparcie dla chorych na raka w ciągu ostatnich trzech lat gminy wydały w sumie tylko 1,9 mln zł.

Co na to samorządy? Na razie nie chcą komentować sprawy, bo Liga nie przysłała im jeszcze oficjalnych pism z wynikami ankiety. Nie otrzymali jej też jeszcze konsultanci wojewódzcy w dziedzinie m.in. onkologii i rehabilitacji.