Młodzi ludzie mówią, że w pierwszej kolejności wysyłają aplikacje do budżetówki, w drugiej – do firm. Powtarzają, że wolą rozpocząć swoją drogę zawodową w instytucjach publicznych, zdobyć w nich doświadczenie, a następnie przenieść się do firmy. Chociaż początkowo marzą o pracy w budżetówce, nie wiążą z nią przyszłości – czytamy w dziele Praca portalu Wirtualna Polska.

Jak pokazują statystyki Głównego Urzędu Statystycznego, to w budżetówce pensje rosną dwa razy szybciej niż w prywatnych firmach. W 2008 roku pracownik administracji państwowej otrzymał przeciętnie podwyżkę 484 złotych, a jego kolega z prywatnej firmy 186 złotych.