Mniejsze miasta regionu nie mają szansy na unijne pieniądze z funduszu pomocy, gdyż Mazowsze statystycznie jest najbogatszym regionem w Polsce. Tymczasem te pieniądze należą się tylko obszarom, których dochody nie przekroczyły 75 proc. unijnej średniej PKB na jednego mieszkańca. Bogata Warszawa zawyża statystyki regionu, przez co Przasnysz, Ciechanów czy Siedlce nie mają szansy nawet na jedno euro z tych źródeł.

Wartość PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest w Warszawie dziewięć razy większa niż np. w Ostrołęce. Prezydent Kaczyński wysłuchał skarg prezydentów mniejszych miast i wystąpił z inicjatywą reformy administracyjnej kraju. Warszawa zostałaby jednym województwem, Mazowsze – drugim. Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu Dziennika.