Wydaje się, że przyczyn niewielkiego wykorzystywania narzędzi elektronicznych w zamówieniach publicznych należy poszukiwać w trzech obszarach. Po pierwsze w przyzwyczajeniach do tradycyjnych, papierowych sposobów prowadzenia postępowania. Po drugie istotne znaczenie ma również jakość sprzętu elektronicznego, jakim dysponują zamawiający. Niestety nie zawsze komputery, łącza internetowe, serwery, oprogramowania mają wystarczające parametry techniczne, aby możliwe było zastosowanie np. licytacji elektronicznej. I ostatnia kwestia to niewielki zakres korzystania z podpisu elektronicznego. – wyjaśnia Tomasz Czajkowski, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.