Trzynaste pensje mają już zagwarantowane dyrektorzy i wicedyrektorzy departamentów na poziomie ministerstwa i wojewody. Ustawa w tej sprawie została uchwalona jeszcze w październiku. Posłowie pominęli wówczas kierownictwo agencji. Po prostu zapomnieli o nich. Teraz muszą naprawić swój błąd.

Szef klubu PiS Marek Kuchciński tłumaczy, że trzynastki nie kłócą się z przedwyborczymi obietnicami PiS o tanim państwie. Posłom wycofaliśmy trzynastki, ale trudno podobny reżim nakładać na urzędników. To jest tak powszechnie przyjęty obyczaj, że trudno myśleć o tym poważnie jako o elemencie taniego państwa – twierdzi Kuchciński. Podkreśla, że dodatkowa pensja jest potrzebna, by zatrzymać w administracji dobrych specjalistów.

Dlaczego uchwalona w październiku ustawa o państwowym zasobie kadrowym pominęła trzynastki dla prezesów agencji? Jest to nasze przeoczenie – mówi Kuchciński. Szacuje, że jeśli projekt przejdzie, to trzynastki dostanie około stu osób. Dodaje, że nie przyniesie to dodatkowych wydatków z budżetów, bo prezesi agencji od dawna dostawali dodatkowe pensje.