W tym roku po pierwszych czterech miesiącach wydatki państwa przekroczyły dochody zaledwie o 6,9 proc. z zakładanych 30 mld zł. Wynik poprawił się w ciągu ostatniego miesiąca. Po pierwszym kwartale bowiem wykonanie deficytu wynosiło już 16,1 proc.

Jak wynika z szacunkowego sprawozdania resortu finansów jest to przede wszystkim skutek dużo wyższych wpływów z podatku od osób fizycznych – PIT i firm – CIT. Tak w pierwszym, jak i w drugim przypadku państwową kasę zasiliło po kilka miliardów złotych więcej, niż zakładano. Podatnicy zapłacili do końca kwietnia 11,6 mld zł podatków, a firmy 9,4 mld zł.

Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów potwierdza, że rządowi analitycy nie spodziewali się aż tak dobrego wyniku, ale dodaje, że to jednorazowy zastrzyk środków: Wpływy z podatków w samym kwietniu były wyższe, ale trzeba pamiętać, że 2006 rok był pierwszym rokiem bez jakichkolwiek ulg w podatkach – wyjaśnia. Podatnicy, którzy czekali do ostatniej chwili, aby rozliczyć się z fiskusem, właśnie w tym miesiącu dokonywali przelewów należnych podatków. Stąd ta nadwyżka.