Dokument określi, w jaki sposób państwo polskie będzie wprowadzać nowoczesne technologie do codziennego życia obywateli. Znajdą się w nim m.in. szczegóły budowy e-urzędów, sposób rozliczania podatków przez Internet czy strategia zwiększenia jego dostępności w Polsce (pod tym względem zajmujemy 20. miejsce w UE).

Strategia określi też harmonogram i sposób rozbudowy ważnych systemów informatycznych: rejestru usług medycznych czy systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

Branża informatyczna wypatrywała jej z niecierpliwością. Bez strategii i powstałego na jej podstawie planu informatyzacji państwa nie ruszą bowiem wielkie państwowe przedsięwzięcia informatyczne. Ich wartość szacuje się na 2 mld zł.

Choć formalnie przetargi mogą ruszyć bez strategii, to terminu startu największych z nich nie potrafiło podać żadne ministerstwo (są odpowiedzialne za poszczególne projekty). Tymczasem ich odwlekanie może mieć fatalne konsekwencje – chociaż są one dla firm łakomym kąskiem, może się okazać, że spółki IT mogą mieć problemy ze spełnieniem rządowych wymagań. Kryzys uderzył bowiem w branżę ze zdwojoną siłą.